coach, Wrocław, szkolenia, psycholog, trener, Aleksandra Mroczko, coaching

Każdy z nas intuicyjnie czuje sens otwartości i dawania z serca. Działania z chęci ubogacenia świata i życia drugiego człowieka.  Mimo to, zdarza się, że wybieramy tą drugą grę, na której tracą obie strony. Grę w „kto ma rację”. W tej grze ten kto przegrywa, kto się pomyli lub popełni błąd zasługuje na karę. Ten kto wygrywa, kto ma rację zasługuje na nagrodę.

Postrzeganie świata w tych kategoriach nie daje szansy porozumienie. Zamiast otwierać się na  potrzeby, zamykamy się w ocenach: co jest dobre a co złe, co właściwe a co niestosowne, jak się powinno, a jak się nie powinno postępować.

Jak powrócić do życia, motywowanego pragnieniem ubogacania świata i życia naszych najbliższych? Marshall Rosenberg stworzył i opisał model komunikacji NVC, zwany Językiem Serca, który zwiększa szanse na prawdziwą empatię i bliskość.

Ona i On. Historia pewnej delegacji

Wyobraź sobie, że ona wraca do domu po całym weekendzie w delegacji. On został, zorganizował świetną wycieczkę dla dzieci i zajął się domem. Ona po powrocie nawet nie podchodzi się przywitać. Jest późno, więc od razu wpada w wir działania: nastawia pranie, rozpakowuje walizkę, przygotowuje rzeczy na następny dzień. On patrzy na to, jest mu przykro, jest zawiedziony. Chciałby, aby ona zwróciła na niego uwagę, doceniła go i wykazała się zainteresowaniem. Co robi?

Opcja numer jeden:

Wykrzykuje „Halo! Ja też tu jestem, a Ty wpadasz jak burza i myślisz tylko o sobie!!” albo/i „No jasne! Jak trzeba dziećmi się zająć, to „misiu, misiu”, a teraz to widać, że masz mnie w nosie!” i/albo „Wszystko jest ważniejsze niż ja!” Nie sądzę jednak, by w odpowiedzi dostał zainteresowanie, empatię czy – tym bardziej – docenienie. Spodziewałabym się raczej odpowiedzi w stylu „Chyba Ty”, „Znowu się czepiasz!!” albo „Chyba za wcześnie wróciłam!!”

Opcja numer dwa:

Mówi  „Hej, dobrze, że już jesteś! Stęskniłem się.” albo/i  „Chodź się przywitać, bo pomyślę, że brudne skarpetki są dla Ciebie ważniejsze od męża;)”, i/albo „To dla mnie naprawdę ważne!”, i/albo „Koniecznie chcę Ci opowiedzieć, co robiliśmy z dzieciakami.” Trudno by było po takich słowach Jak ja słyszę „stęskniłem się”, to przyklejam się do męża w ciągu kilku sekund 😉

Zamiast rzucać oskarżeniami, roztrząsać przeszłość i rozwijać argumentację wsłuchaj się w to, co jest „pod powierzchnią”. Najpierw zastanów się czego Ci brakuje na głębszym poziomie. Być może potrzebujesz jasności, akceptacji, zrozumienia, bezpieczeństwa? Potem nazwij emocje, które przeżywasz. Być może są tam obawy, smutek, żal lub wstyd? I wreszcie zastanów się jakie działania, mogłyby sprawić, że Twoja ważna potrzeba byłaby spełniona.

Na płaszczyznach wewnętrznych potrzeb, autentycznych emocji i uczciwych próśb dużo trudniej znaleźć pretekst do kłótni. Dzięki temu łatwiej jest drugiej osobie zrozumieć co nami powoduje i odpowiedzieć na naszą potrzebę.

Podziel się na:
  • Drukuj
  • PDF
  • Facebook
  • LinkedIn
  • Google Buzz
  • Twitter
  • MySpace
  • Blip
  • Dodaj do ulubionych
  • RSS
UA-55118160-2