coach, Wrocław, szkolenia, psycholog, trener, Aleksandra Mroczko, coaching
Kilka razy dostawałam od Was pytania o okazywanie emocji przy dziecku. Nikt nie ma wątpliwości, że przy dzieciach można okazać radość, entuzjazm, a nawet ulgę czy dumę. Gdy przyjdzie złość, nikt nie ma głowy do analiz i po prostu daje jej się upust. Gdy chodzi zaś o smutek, rozpacz, żal zaczynamy powątpiewać „czy wypada?”, „czy tak można?”.
Dobrze wiecie, że autentyczność jest czymś, w co bardzo wierzę. To właśnie dzięki autentyczności ujawnia się prawdziwe piękno. Podjęłam decyzję, by być autentyczną. Jestem autentyczna na sali szkoleniowej, podczas negocjacji i podczas sesji coachingowych. Dlaczego więc miałabym być mniej autentyczna w domu?
Od lat powtarzamy, że nauka przebiega najefektywniej poprzez modelowanie, poprzez dawanie przykładu. W jaki sposób dziecko miałoby nauczyć się rozumienia własnych stanów emocjonalnych i przeżywania ich, jeśli rodzice unikaliby okazywania emocji?
I pewnie warto zaznaczyć różnicę pomiędzy obwinianiem dziecka czy przerzucaniem odpowiedzialności za własne stany na dziecko, jednak nadal – ta czysta, prawdziwa emocja, która porusza nasze serce zasługuje na pełne szacunku przyjęcie i zauważenie. A jeśli tak się zdarzy, że dziecko zobaczy jak zajmuję się sobą i swoimi emocjami, niech to stanie się piękną okazją do wyjaśnienia czym emocje są i jak można je mądrze wysłuchać.
WP_20150425_10_34_38_ProP.S. Zachwyca mnie dziecięca wrażliwość i empatia. Mam w oczach wspomnienie chwili, w której mój synek pocieszał siostrę. Miał półtorej roku, ona dziewięć. Stała przy oknie. Jako pierwszy zorientował się, że coś jest „nie tak”. Wspiął się na szafkę nocną, by (niemal) zrównać się z nią wzrostem. Pogłaskał po głowie, przytulił, objął, patrząc razem z nią przez okno i w milczeniu towarzysząc w smutku, którego przyczyn nie znał.
Jak myślisz, czy potrafiłby to robić, gdybym nie przyjmowała jego i własnych emocji z pełną uwagą i szacunkiem?
Jakie jest Twoje zdanie w tym temacie?
P.S. Jeśli chcesz porozmawiać ze mną o emocjach w relacji z dzieckiem – zadzwoń lub rozpocznij rozmowę w komentarzach poniżej.
Podziel się na:
  • Drukuj
  • PDF
  • Facebook
  • LinkedIn
  • Google Buzz
  • Twitter
  • MySpace
  • Blip
  • Dodaj do ulubionych
  • RSS
UA-55118160-2