coach, Wrocław, szkolenia, psycholog, trener, Aleksandra Mroczko, coaching

W pewnej mysiej dziurze mieszkała sobie mysz. Miała ona wielkie marzenie, pragnęła ogromnego kawałka sera. Wiedziała, że taki wspaniały, pyszny ser ją uszczęśliwi. Modliła się więc codziennie do Boga, prosząc o zesłanie sera. Wiedziała, że gdy wyobrazi sobie swoje pragnienie ze szczegółami, zwiększy się szansa na jego ziszczenie. Mysz wizualizowała zatem wielki kawał żółciutkiego, delikatnego i pożywnego sera.

Któregoś dnia, mysz wychodząc rano ze swej dziury wpadła na wymarzoną porcję sera. Była ona tak ogromna, że mysz przecierała łapkami oczy ze zdumienia. A jednak. Wszechświat wysłuchał. Mysz najpierw obiegła i obwąchała swoje spełnione marzenie, a następnie wgryzła się w okrągłą serową pyszność. Jadła i jadła, aż obżarta padła bez sił.

Następnego dnia mysz wiedziała już, że nie może jeść tak szybko i dużo. Delektowała się więc serem bez pośpiechu. Nagle, w którymś momencie, zauważyła dziurę. Przestraszyła się trochę, bo stwierdziła, że tam gdzie jest dziura, nie ma sera. Zaniepokojona ruszyła, by drążyć tunele w kawałku sera i zaczęła napotykać na kolejne dziury. Załamała mysie łapki i nerwowo przyglądała się kolejnym dziurom. I kolejnym. Pojawiły się w mysiej główce pytania – skąd te dziury? Dlaczego znalazły się akurat w moim kawałku sera? Dziury spędzały jej sen z powiek. Po kilku dniach nerwowej bieganiny padła wycieńczona w jednym z serowych tuneli i zdechła z głodu.

Autor nieznany

Podziel się na:
  • Drukuj
  • PDF
  • Facebook
  • LinkedIn
  • Google Buzz
  • Twitter
  • MySpace
  • Blip
  • Dodaj do ulubionych
  • RSS
UA-55118160-2