coach, Wrocław, szkolenia, psycholog, trener, Aleksandra Mroczko, coaching

430714cf8489fb1df0b0e0ba31d2c3c2

Sporo czytam.
Sprawia mi to dużą przyjemność, więc wśród tytułów, po które sięgam są książki i artykuły fachowe, popularnonaukowe, jak i pozycje służące czystej przyjemności.

Dziś piszę do Ciebie o czytaniu książek czy artykułów, w których znajduję ubogacające treści, doniesienia naukowe, elementy mające służyć mojemu rozwojowi. Tym bardziej ważne jest dla mnie, by się podzielić tym doświadczeniem, że na swoim profilu często podsyłam linki do artykułów, które dla mnie były ciekawe lub inspirujące.

Jeśli czytasz czasem tego typu materiały, zadaj sobie pytanie:

  • Jak wiele treści pozostaje w Twojej pamięci?
  • Jak często zdarza się, że ważne dla Ciebie stwierdzenia ulatują z Twojej pamięci?

Pamięć jest tak skonstruowana, że z łatwością przyjmuje treści, jednak z łatwością je również „usuwa” lub „ukrywa”. Nawet to, co wydaje się oczywiste i kluczowe zniknie z Twojej świadomości, jeśli nie zatroszczysz się o utrwalenie słów w pamięci.

Na szczęści istnieje szereg sposobów na to, by treści pozostały w pamięci. Z
Moim ulubionym jest notowanie. Notuję podczas czytania, zazwyczaj po kilku lub kilkudziesięciu stronach. Pozwala mi to zatrzymać się na chwilę, przeanalizować treść i sformułować w nowy sposób. Notuję odręcznie, co zajmuje znacznie więcej czasu niż przepłynięcie myśli. Ten czas to właśnie chwila, w czasie której utrwala się wiedza, z którą się zaznajamiam.
W ten sposób porządkuję materiał, który przyswajam.
Przetwarzam go i notuję używając wielu kolorów, obrazków, map myśli.
Mało tego!

Oprócz notowania stosuję zadania. Jeśli to, co przeczytałam poruszyło mnie, jeśli widzę korzyść we wprowadzeniu odpowiednich zmian – robię to. Wymyślam jedno konkretne zadanie, którego podejmuję się na określony okres czasu. Zapewniam Cię, że po dwóch tygodniach wdrażania tego konkretnego elementu treść danego opracowania jest już znacznie bardziej utrwalona w pamięci (i w doświadczeniu).

Kiedy więc przychodzi potrzeba skorzystania z tej wiedzy po pierwsze pamiętam, że zgłębiałam już temat, po prostu pamiętam wiele wątków, które pojawiły się w książce, a jeśli chcę z powrotem przywołać w pamięci szczegóły opracowania – przeglądam krótkie i treściwe notatki zebrane w specjalnym notatniku.

Jeśli więc sięgasz po lekturę po to, by ubogacić swoje życie, zaczerpnąć wiedzy lub poprawić kompetencje – notuj.
Czytanie setek artykułów dziennie niewiele Ci da, jeśli nie będziesz pamiętać co przeczytałeś.
Dużo bardziej skorzystasz, jeśli zamiast kilkudziesięciu stron przeczytasz kilka, ale utrwalając w pamięci wnioski i postanowienia z tych kilku stron.
Cała reszta może się okazać marnowaniem czasu.

Idąc więc przewrotnie za sloganem akcji  Bibliocreatio i Biblioteki UW – nie czytaj!
Albo raczej – czytaj mądrze.

P.S. Jest i druga strona medalu. Jeśli masz do wyboru czytać nie robiąc notatek lub nie czytać wcale, zachęcać Cię będę do tego pierwszego. Pamiętaj jednak, że bezrefleksyjne przerzucanie kartek czy stron internetowych nie przyniesie tak wielkich efektów jakie mogłyby być Twoim udziałem, gdybyś zanotował choć trzy słowa.

Niech więc brak możliwości notowania nie stanie się dla Ciebie wymówką do nie-czytania.
A z drugiej strony – gdy znajdziesz wartościową myśl, znajdź sposób, by ją zapisać.

Podziel się na:
  • Drukuj
  • PDF
  • Facebook
  • LinkedIn
  • Google Buzz
  • Twitter
  • MySpace
  • Blip
  • Dodaj do ulubionych
  • RSS
UA-55118160-2